Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól mi zrobić, a zrozumiem – ta maksyma chińskiego filozofa Konfucjusza, wypowiedziana ponad 2 tys. lat temu, zachowuje aktualność po dziś dzień. Wiele współczesnych badań potwierdza bowiem, że im większa jest stymulacja naszego mózgu za pomocą różnorodnych bodźców, tym skuteczniej się uczymy. 

Zneurologicznego punktu widzenia proces uczenia się wiąże się ze wzmacnianiem już istniejących sieci nerwowych, kształtowaniem nowych oraz integrowaniem ich ze sobą nawzajem. Nowe połączenia nerwowe stają się przy tym silniejsze i trwalsze. Samodzielne wykonanie nowej czynności ma o wiele wyższą skuteczność niż w przypadku zaangażowania tylko i wyłącznie jednego zmysłu do przyswajania informacji, np. słuchu. Kiedy nasz mózg zmuszony jest działać mechanicznie poprzez wykonywanie poleceń: „naucz się na pamięć”, „nanieś na kartkę”, „wysłuchaj”, „zapamiętaj”, proces naturalnego uczenia się nie zachodzi. Lepiej zapamiętujemy i dłużej pamiętamy, kiedy uczymy się w zgodzie z naszym mózgiem – poprzez doświadczanie oraz emocje i pytania, które towarzyszą temu doświadczaniu. 

Ritu Ghatourey, indyjski pisarz, powiedział kiedyś, że: Każde dziecko jest urodzonym przyrodnikiem. Jego oczy z natury otwarte są na światło gwiazd, piękno kwiatów i cud życia. Niestety według najnowszych badań aż 62% rodziców dzieci uczęszczających do polskich szkół nie zgadza się z tą maksymą i uważa, że natura nie jest atrakcyjna dla ich dzieci. Jednocześnie 86% rodziców pamięta dzieciństwo wolne od technologii, dzieciństwo, w którym towarzyszyła im przyroda. 

Dlaczego oddzielamy się od natury? 

Z jakich powodów pozbawiamy nasze dzieci beztroskiego doświadczania świata? Pęd naszego życia sprawia, że zapomnieliśmy o tym, iż dla dzieci odkrycie związku z otaczającym je światem jest niezwykłym doświadczeniem. Spróbujmy powrócić pamięcią do lat z naszego dzieciństwa i przypomnieć sobie nasze osobiste zachwyty podczas odkrywania tego, co nas otacza. Nie odbierajmy naszym małym przyrodnikom tej możliwości. Spędzanie wolnego czasu w zamkniętych pomieszczeniach z widokiem na ekran nie pozostaje bez wpływu na ich stan zdrowia. Fakt, że nie spędzają one czasu na świeżym powietrzu, wywołuje u wielu z nich problemy behawioralne, takie jak trudności z koncentracją, nadpobudliwość, zanik sprawności fizycznej, choroby cywilizacyjne (otyłość, cukrzyca itp.), a nawet powoduje krótkowzroczność. W przypadku wielu dzieci wybór komputera zamiast zabawy na podwórku nie jest podyktowany świadomym wyborem, ale najzwyczajniej nieznajomością innej alternatywy – możliwości zabawy, jakie daje przyroda. Takie bezpośrednie doświadczanie przyrody poprzez zabawę pozwala dzieciom stopniowo zbudować z nią więź, zrozumieć złożone relacje, dzięki którym funkcjonują ekosystemy i dzięki którym i my, ludzie, możemy funkcjonować. Pozwala także dostrzec, że jesteśmy integralną częścią ekosystemu i przyroda nie może być traktowana jedynie jako tło do naszych działań. Oczywiście w procesie budowania więzi dziecka z przyrodą nieoceniona jest rola rodziców i nauczycieli, osoby, która będzie towarzyszem i przewodnikiem po świecie przyrody. 

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?