Szanse na szybkie wdrożenie w naszym kraju modelu gospodarki o obiegu zamkniętym są niewielkie, a wolne tempo prac koncepcyjnych i legislacyjnych prowadzonych w ministerstwach nie daje nadziei na ich rychłe zakończenie – ocenia w swoim styczniowym raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

Kontrolerzy wskazują1, że rząd nie ma pełnej wiedzy o problemie, gdyż system raportowania danych nie pozwala na ustalenie ilości wytworzonych odpadów z tworzyw sztucznych oraz zidentyfikowania pełnego i ostatecznego sposobu ich zagospodarowania. Na obu poziomach – centralnym i lokalnym – brakuje akcji informacyjnej, ukierunkowanej stricte na zapobieganie powstawaniu odpadów.

Gospodarowanie odpadami, zwłaszcza z tworzyw sztucznych, stanowi obecnie jedno z najpoważniejszych wyzwań środowiskowych i gospodarczych nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie. Szacuje się, że do oceanów trafia rocznie od 5 do niemal 14 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych. Plastik gromadzi się w morzach i jest łatwo połykany przez organizmy morskie. Najnowsze obserwacje wskazują również na obecność maleńkich cząstek plastiku (nawet poniżej 1 mikrometra) w powietrzu, wodzie deszczowej, wodzie pitnej i niektórych produktach spożywczych.

Unia Europejska walczy z tym zjawiskiem od lat, jednak w celu recyklingu gromadzi mniej niż 30% takich odpadów. Znacząca część wysyłana jest poza granice UE i poddawana dalszej obróbce w innych państwach, w których często obowiązują inne normy środowiskowe. Zarazem – według raportu brytyjskiego odpowiednika NIK-u, National Audit Office, z lipca 2018 r. oraz danych Krajowej Izby Gospodarki Odpadami – po wprowadzeniu przez Chiny od 2018 r. zakazu importu niektórych rodzajów odpadów to Polska, obok Malezji, Turcji i Indonezji, stała się jednym z najistotniejszych rynków zagranicznych dla odbioru odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych pochodzących z Wielkiej Brytanii, która należała do największych wytwórców odpadów plastikowych w UE.

Kontrole w ministerstwach i urzędach

Najwyższa Izba Kontroli zbadała, jak państwo polskie radzi sobie w kwestii gospodarowania odpadami. Kontrolą objęła dwa ministerstwa – klimatu oraz rozwoju, pięć urzędów marszałkowskich i 15 urzędów miast i gmin. Okres objęty kontrolą to lata 2017-2019. Badania kontrolne dotyczyły również działań wcześniejszych i późniejszych w sytuacji, gdy miały one związek z realizacją zadań.

– Trzeba zadbać o to, aby Polska nie stała się jednym wielkim składowiskiem plastikowych odpadów. Nie będzie to łatwe zadanie, bo Ministerstwo Klimatu (i Środowiska – red.) nie ma na razie rzetelnej wiedzy dotyczącej zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych, a według szacunków NIK-u problemy są znacznie większe niż wskazują na to dostępne dane. W większości skontrolowanych przez nas miejsc najpowszechniejszym, żeby nie powiedzieć – dominującym sposobem zagospodarowania plastikowych śmieci nie jest najprzyjaźniejszy dla ludzi i środowiska recykling, ale, niestety, składowanie – mówi Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Według NIK-u, działania ministra klimatu, a poprzednio ministra środowiska, jako organów odpowiedzialnych za kształtowanie polityki związanej z gospodarką odpadami na obszarze kraju, a także pozostałych organów administracji publicznej objętych kontrolą, były niewystarczające dla ograniczenia powstawania odpadów z tworzyw sztucznych oraz ich prawidłowego zagospodarowania. Ponadto zaawansowanie prac koncepcyjnych i legislacyjnych ministrów klimatu i środowiska oraz rozwoju nie daje nadziei na szybkie wdrożenie w Polsce modelu gospodarki o obiegu zamkniętym.

Trudne raportowanie

NIK ocenia, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie dysponuje rzetelnymi danymi dotyczącymi zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych. Z analizy wynika, że problemy są znacznie większe niż wskazują na to dostępne dane sprawozdawcze. Dwa odrębne systemy – jeden stworzony przez ministra środowiska, oparty na sprawozdaniach marszałków województw o odpadach komunalnych, drugi stosowany przez GUS – wykorzystywały odmienne metodologie obliczania i prezentowały różne, nieporównywalne ze sobą dane, dotyczące odpadów komunalnych. Z kolei obliczenia i szacunki NIK-u pokazały, że w 2018 r. w trzech z pięciu kontrolowanych województw głównym sposobem zagospodarowania odpadów komunalnych z tworzyw sztucznych było składowanie (od 65% do 68% wytworzonych odpadów). W kolejnych dwóch województwach dominowało przekształcanie termiczne odpadów (od 38% do 46%). Tymczasem w obowiązującej hierarchii sposobów postępowania z odpadami najwyższy priorytet mają recykling oraz przygotowanie do ponownego użycia.

– Raport NIK-u o działaniach na rzecz ograniczenia powstawania odpadów z tworzyw sztucznych pokazuje, jak długa jest jeszcze przed Polską droga do osiągnięcia gospodarki o obiegu zamkniętym. Najistotniejsze wydają się tutaj dwa asp...