W styczniu br. wzrost płac był niewiele wyższy niż inflacja – wskazał w komentarzu do danych GUS Jakub Rybacki z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jego zdaniem, wynagrodzenia w I półroczu wzrosną o ok. 8,5 proc., a inflacja wyniesie ok. 8 proc.

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu br. wyniosło 6 064,24 zł, co oznacza wzrost o 9,5 proc. rdr – podał w piątek Główny Urząd Statystyczny. W grudniu 2021 r. płace wzrosły o 11,2 proc. rdr.

Ekonomista PIE podkreślił, że styczniowy odczyt okazał się niższy od rynkowych prognoz (10,7 proc.).

– Komunikat GUS wskazuje, że pensje najszybciej rosły w branżach usługowych np. HoReCa i rekreacji. Wysoki wzrost obserwujemy też w handlu i budownictwie. Słabsze wyniki obserwujemy w energetyce – zauważył Rybacki.

Jego zdaniem, kolejne miesiące przyniosą niewielkie zmiany: wzrost wynagrodzeń w pierwszym półroczu powinien oscylować w okolicach 8,5 proc., a inflacja w okolicach 8 proc.

Analityk przewiduje, że silniejsza presja płacowa będzie nadal obserwowana w HoReCa, handlu i transporcie.

– Na tym tle słabiej prezentować się będą przemysł i budownictwo. W przypadku obu tych branż możemy obserwować spadek siły nabywczej wynagrodzeń – zaznaczył Rybacki.

Zwrócił też uwagę, iż badania koniunktury wskazują, że coraz mniej firm planuje zwiększać liczbę miejsc pracy.

– W efekcie wzrost zatrudnienia w następnych miesiącach prawdopodobnie będzie słabszy – prognozuje analityk.

W styczniu br., według danych GUS, zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 2,3 proc. rdr.

Czytaj więcej

Skomentuj