PGNiG ma osiem projektów dotyczących wodoru o wartości 300 mln zł. Gotowość infrastruktury PGNiG na przyjęcie wodoru to jeszcze lata prac badawczych. Są miejsca o ogromnym ryzyku technologicznym – stwierdziła dyrektor Centralnego Laboratorium Pomiarowo-Badawczego PGNiG Agata Urbaniak.

Dyrektor Oddziału, Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie (PGNiG) Agata Urbaniak, poinformowała, że spółka chce włączyć do swojego portfolio wodór i biometan jako paliwa alternatywne.

– Program wodorowy uruchomiliśmy ponad dwa lata temu. Jest to koszyk różnych projektów. Nie jest to jeszcze strategia, są to projekty badawcze. Obecnie mamy ich osiem o budżecie ponad 300 mln zł. Skupiamy się na przystosowaniu infrastruktury do wodoru. Mówimy tutaj o dystrybucji, o sieci jak i o magazynach gazu. Jest jeszcze jeden kierunek dla technologii wodorowej – chcielibyśmy wdrożyć go w energetykę w skali mikro jak i w energetykę przemysłową – stwierdziła Agata Urbaniak.

Wodór to paliwo przyszłości

Przyznała, że wodór to paliwo przyszłości, niemniej jednak poziom innowacyjności związanych z wdrożeniem wodoru wymaga pozyskania doświadczenia i know how, które pozwolą dopiero na podejmowanie poważnych decyzji biznesowych.

– Gotowość infrastruktury PGNiG na przyjęcie wodoru to jeszcze lata prac badawczych. Nasza infrastruktura powstawała przez 10-lecia. Są miejsca nie zbadane, o ogromnym ryzyku technologicznym. W PGNiG tworzymy wyspę badawczą, gdzie zielony wodór produkowany z OZE w różnych stężeniach będziemy wtłaczać do sieci i badać jego wpływ na poszczególne elementy, które znajdują się w użytkowaniu – stwierdziła Urbaniak.

Przestawienie przemysłu na wodór

Podkreśliła, że klientami PGNiG, którzy odbierają obecnie z sieci gaz ziemny są duże firmy. Zastąpienie go w tym przypadku zielonym wodorem, nie będzie łatwe.

– Staramy się pamiętać o wszystkich naszych klientach. Przestawienie przemysłu w krótkim terminie, narzuconym przez unijne, czy jakiekolwiek inne regulacje, jest niemożliwe do wykonania, dlatego pochyliliśmy się nad projektem produkcji niebieskiego wodór z gazu ziemnego w ramach programu Blue H2 łatwiejszego do skalowania z przeznaczeniem na zapotrzebowanie lokalne – przypomniała Agata Urbaniak.

– PGNiG chciałoby dużych odbiorców przemysłowych w miarę bezboleśnie przygotować na transformację, żeby bez wysokokosztowych modernizacji mogli dostosować swoją produkcję “pod dual fuel”. Śmiem twierdzić że transformacja przebiegnie trochę wolniej w Polsce, jednak potencjał, zapał, zaangażowanie wielu osób są przeogromne – dodała Urbaniak.

Blue H2

W maju br. PGNiG informował o podpisaniu listu intencyjnego z ECOGLASS, Huta Pokój, Messer Polska w ramach projektu „Blue H2” – zakładającego opracowanie technologii wytwarzania niebieskiego wodoru. Obejmie on budowę pilotażowej instalacji produkcyjnej, która będzie zlokalizowana na Śląsku w Zabrzu. Docelowo, w przypadku powodzenia projektu badawczego i decyzji o budowie instalacji demonstracyjnej, niebieski wodór pozyskiwany metodą reformingu będzie wykorzystywany przez partnerów przedsięwzięcia w procesach produkcyjnych.

Instalacja ma być oparta na trzech węzłach technologicznych – tzw. SMR (Steam Methane Reforming), czyli Parowym Reformingu Gazu Ziemnego, wychwycie dwutlenku węgla oraz oczyszczeniu wodoru. Zastosowane w projekcie rozwiązania są nowoczesne i przystępne kosztowo. Spółka zaznaczyła, że surowiec, na którym mają bazować – gaz ziemny, obniża koszt produkcji i sprzyja wdrożeniu technologii wodorowych w wielu lokalizacjach na terenie całego kraju. Gotowość techniczna instalacji badawczej planowana jest na 2023 r.

Czytaj więcej

Skomentuj