– Jesteśmy w przededniu podpisania przez pana prezydenta największej nowelizacji Kodeksu karnego w zakresie przestępstw środowiskowych; w przyszłości będzie możliwość pociągnięcia firm do odpowiedzialności. To gigantyczna zmiana – powiedział w piątek wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

Ozdoba był pytany na piątkowej konferencji prasowej o podejrzenia co do sprawców zatrucia Odry, jaka kara grozi za tego typu przestępstwo i czy oskarżeni odpowiadaliby za nie na podstawie znowelizowanych przepisów.

– Jeżeli chodzi o typy, to proszę wybaczyć – dopóki trwają działania związane z identyfikowaniem, działania szerokookrojone, operacyjne, to są (…) one już w rękach sprawdzonych prokuratorów, doświadczonych policjantów i innych służb, czy też inspekcji ochrony środowiska – powiedział wiceminister.

Komentując kwestię odpowiedzialności karnej, Ozdoba przyznał, że Kodeks karny przewiduje taką odpowiedzialność. “W tej chwili to jest tylko i wyłącznie w przypadku skażenia wody do 5 lat pozbawienia wolności” – wskazał.

To będzie największa nowelizacja Kodeksu karnego w zakresie przestępstw środowiskowych

Jak jednak zauważył “w tej chwili jesteśmy w przededniu podpisania przez pana prezydenta największej nowelizacji Kodeksu karnego w zakresie przestępstw środowiskowych”. “Kilka dni temu Senat jednogłośnie, a wcześniej Sejm, z inicjatywy rządu i ministerstwa, przedstawił propozycję największej nowelizacji Kodeksu karnego oraz – co istotne być może też w tej sprawie – zakres odpowiedzialności podmiotów zbiorowych” – podkreślił.

“To znaczy, że – w cudzysłowie – na ławie oskarżonych, jeżeli by się potwierdziło, to w przyszłości będzie możliwość pociągnięcia firm do odpowiedzialności. Stąd to jest gigantyczna zmiana pod względem również wyciągania konsekwencji” – powiedział.

Ozdoba dodał, że “jeśli chodzi o weryfikowanie i ściganie, szerokie działania również przy Odrze pokazują, że jest potrzeba tych działań i tej nowelizacji, która została zaakceptowana przez wszystkie siły polityczne”.


Zobacz również:

Senat nie wnosi poprawek do ustawy o przeciwdziałaniu przestępczości środowiskowej. Kary do 12 lat więzienia i 10 mln zł


szkolenie online

Wykroczenia i przestępstwa przeciwko środowisku, delikty administracyjne i kontrole [GOSPODARKA ODPADAMI]

Szczegóły na stronie: kontrole.abrys.pl


 

Co po nowelizacji?

Ustawa o przeciwdziałaniu przestępczości środowiskowej zakłada, że za nielegalne składowanie, unieszkodliwianie czy transport odpadów, które mogą zagrażać życiu lub zdrowiu, może grozić do 10 lat więzienia. Sąd za umyślne przestępstwo przeciwko środowisku będzie musiał orzec wobec sprawcy nawiązkę w wysokości od 10 tys. zł do 10 mln zł. W uzasadnieniu wskazano, że problemem dla budżetu państwa oraz samorządów są koszty utylizacji porzuconych odpadów, które mogą sięgać nawet kilkudziesięciu mln zł. Jeśli przestępstwo zostanie popełnione nieumyślnie, nawiązka będzie orzekana fakultatywnie.

Nowe przepisy zakładają ponadto podniesienie kary za zanieczyszczenie wody, powietrza lub powierzchni ziemi substancją albo promieniowaniem jonizującym. W takim przypadku grozić będzie kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Wyższe kary mają obowiązywać również m.in. za nielegalne składowanie, usuwanie, przetwarzanie, odzysk, unieszkodliwianie i transport odpadów, które mogą zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować obniżenie jakości wody, powietrza, powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym. Grozić za to będzie kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

Ustawa likwidować będzie też warunek odpowiedzialności podmiotów zbiorowych (np. spółek), jeśli chodzi o wcześniejsze prawomocne skazanie osoby fizycznej za przestępstwo przeciwko środowisku. Obecnie za przestępstwo to musi najpierw zostać prawomocnie skazana osoba fizyczna (np. prezes firmy), by odpowiedzialność za zniszczenie środowiska ponosiła także sama spółka.

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. I co z tego? Skoro WIOŚ nie zareagował na martwe ryby, bo bał się, że naruszy interesy rządzących? Albo też wolał sprawdzać czy na PSZOK-ach jest prawidłowy monitoring. Żadne kary nie pomogą jeżeli ograny nie będą się zajmowały tym czym powinny. Jeśli wytyczne będą by wszystkich ścigać jednakowo, to nawet łatwiej sprawdzić właściela PSZOK, czy ma prawidłowo zamontowane kamery do monitoringu, niż szukać prawdziwych przestępców.
    W przypadku katastrofy ekologicznej takiej jak na Odrze, to wszystkie WIOSIE z połudnowej polski powinny być w tym momencie w okolicach odry i badać wszelkie możliwe ślady od początku lipca….

Skomentuj