Zmiany klimatyczne, a przede wszystkim susza w coraz bardziej widoczny sposób doskwierają nam wszystkim. Z problemem tym zmagają się wielkie miasta, miasteczka i wsie. Jedną z odpowiedzi na ten problem jest inwestowanie w zielono niebieską infrastrukturę. I o tym właśnie dyskutowano podczas szkolenia.

W poniedziałek, 27 czerwca 2022 r. odbyło się bezpłatne Szkolenie pt. Zielono niebieska infrastruktura jako narzędzie do zapobiegania oraz walki z niekorzystnymi zmianami klimatu na obszarach zabudowanych.

Głównym organizatorem szkolenia był Związek Gmin Dorzecza Wisłoki, realizator Projektu pt.: Realizacja inwestycji w zakresie zielono-niebieskiej infrastruktury na terenie gmin należących do Związku Gmin Dorzecza Wisłoki,  z dofinansowaniem z funduszy Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w ramach Programu Operacyjnego Środowisko, Energia, Zmiany Klimatu. Szkolenie prowadził Tomasz Szymkowiak Dyrektor ds. Wydawnictw, ABRYS Sp. z o.o.

Gminy w obliczu klimatycznych zmian

Tematyka szkolenia dotyczyła metod zwiększania odporności gmin na negatywne zjawiska wynikające ze zmian klimatu oraz adaptacji gmin do tych zmian. Ważną kwestią było też podnoszenie świadomości mieszkańców tym zakresie. Podejmowano kwestie związane z ograniczaniem skali emisji gazów cieplarnianych poprzez realizację inwestycji w zakresie zielono-niebieskiej infrastruktury oraz omawiano zagadnienia związane z przeciwdziałaniem suszom i powodziom, zarządzaniem wodami opadowymi i doborem roślin do zmieniających się warunków klimatycznych. Prezentowano też możliwości dostosowania budynków pod kątem poprawy efektywności energetycznej i zmniejszenia efektu tak zwanej miejskiej wyspy ciepła.

Waga dyskusji i analiz

– Bardzo ważna w tym wszystkim jest dyskusja. Ważna jest ocena obecnej sytuacji, a także wymiana doświadczeń. I to nie jest tak, że my tu w Polsce tylko korzystamy ze światowych, czy europejskich rozwiązań. Uczestniczyłam w warsztatach i pracach z udziałem strony norweskiej i okazało się, że także oni się od nas uczą. Oni też z tego korzystają. Podpatrują nasze polskie rozwiązania i starają się przełożyć je na swoje realia. Dla nas ważna jest również dyskusja na płaszczyźnie dotyczącej adaptacji zagranicznych rozwiązań do polskich warunków – mówiła podczas spotkania on-line dr inż. Marta Weber-Siwirska, Adiunkt w Katedrze Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz prezes Zarządu i współzałożyciel Polskiego Stowarzyszenia „Dachy Zielone” (Partner Projektu), a także członek założyciel Stowarzyszenia Polskich Architektów Krajobrazu. – Często, przyglądając się zagranicznym pomysłom i rozwiązaniom mówimy sobie: „to jest fajne, ale w naszych realiach prawnych, przy naszych przepisach trudne do wdrożenia”. Jednak już samo podejmowanie tych tematów ma wielki walor i jest ważne. To nas otwiera na nowości i inspiruje do działania – dodała.

Wspólny problem miast i wsi

Dr inż. Marta Weber-Siwirska, wspominała też o tym, że problemy związane z suszą, anomaliami pogodowymi, występowaniem tzw. „miejskich wysp ciepła”, czy też „betonozy”, dotyczą nie tylko wielkich miast, ale także i  mniejszych ośrodków miejskich, a nawet miejsko-wiejskich,  czy rozbudowujących się na dawnych obszarach rolnych, przedmieść miast.

– Najpierw lokalnym wspólnotom zależało nam na tym, by zyskać miejsca parkingowe, by pozbyć się błota. Zamykano więc przestrzenie, a teraz okazuje się, że zaczyna doskwierać nam wszystkim susza i wysoka temperatura. Zmagamy się z brakami wody, a także z jej chwilowymi nadmiarami. Rodzi się więc potrzeba korzystania z rozwiązań takich jak: ogrody deszczowe, parki kieszonkowe, czy odpowiednie zagospodarowanie przestrzeni międzyblokowych. Bo wszystko to dotyczy także małych miast i gmin miejsko-wiejskich czy też wiejskich. To także istota realizacji naszego projektu – podsumowała dr inż. Marta Weber-Siwirska.

Woda, zielone dachy, parki i procesy adaptacji

W powyższym kontekście, w ramach poniedziałkowego szkolenia, prezentację pt. Rola wody w krajobrazie miasta oraz narzędzia do zrównoważonej retencji wód opadowych i ich wykorzystanie w projekcie, przedstawiła inż. Ewa Walter, architekt krajobrazu i nauczyciel akademicki.

Natomiast wystąpienie pt. Rola zielonych dachów, żyjących ścian w procesach mitygacji i adaptacji do zmian klimatu oraz wykorzystanie jej w projekcie, przestawił mgr inż. Aleksander Lech, Wykładowca Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

O Roli parków, lasów miejskich i innych terenów zieleni w procesach mitygacji i adaptacji do zmian klimatu oraz wykorzystaniu jej w projekcie, mówiła mgr inż. Magdalena Biela, Zastępca dyrektora w Zakładzie Zieleni Miejskiej w Katowicach, Członek i Inspektor Polskiego Towarzystwa Chirurgów Drzew NOT, Polskiego Stowarzyszenia Dachy Zielone i Stowarzyszenia Architektów Krajobrazu.

Z kolei o zagadnieniach związanych z „Błędami, których należy unikać oraz o przykładach dobrych praktyk w Polsce i na świecie z zakresu zielonej infrastruktury, mówiła dr inż. Marta Weber-Siwirska.

OZE zamiast zielonych dachów?

Ważnym i ciekawym punktem poniedziałkowego szkolenia była dyskusja prowadzona za pośrednictwem internetowego czatu, podczas której poruszono wiele ważnych kwestii. Zastanawiano się m.in. nad skutecznością oddziaływania zielonych dachów na miejską tkankę. Postulowano np. by ich powierzchnie przeznaczyć pod montaż instalacji odnawialnych źródeł energii. Wskazywano też na zalety dachów ekstensywnych. Ciekawym pomysłem był postulat przedstawicieli Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Łodzi,  dotyczący wprowadzenia do planowania miejscowego, dodatkowego wskaźnika BZI – tzw. wskaźnika zieleni. ​Inni dyskutanci postulowali o to, by inwestorów bezwzględnie zobowiązywać do pozostawiania odpowiedniej ilości powierzchni biologicznie czynnej w gruncie, w miejskiej przestrzeni. Kolejnym sposobem na radzenie sobie z problemami w miastach, zdaniem uczestników czatu, mogłaby być też dalsza intensyfikacja prac nad zmniejszeniem emisji splin na obszarach miejskich.

 

Czytaj więcej

Skomentuj